piątek, 17 sierpnia 2012

"Co robiłem na wakacjach - cz.2."

"...szczekałem..."





"...łaziłem po stawie..."






"...biegałem za rowerem..."


"...pływałem w rzece..."






"...opalałem się..."


c.d.n.

środa, 15 sierpnia 2012

sobota, 11 sierpnia 2012

Podróż czas zacząć!

Wyruszamy na wakacje!

"Po pierwsze trzeba się spakować..."


"Po drugie - zająć dobre miejsce w aucie."


"Po trzecie wypocząć w czasie podróży..."


 "I już jesteśmy na miejscu :D"




czwartek, 9 sierpnia 2012

Dorosły.

Po przekroczeniu magicznej 1, Precel przeszedł cudowną przemianę i... słucha! :) Choć bardziej myślę, że wpływ na to miał mój stoicki spokój, którego zdaje się (nie zapeszając) w końcu nauczyłam. Biegając sobie po parku mój pies po jednym "Precel!" zawraca do mnie :D Coraz lepiej chodzi też koło nogi, a jak nie idzie koło nogi to przynajmniej nie ciągnie. Chyba stwierdził, że tak dojrzałemu ;) psu już nie przystoi takie nieokrzesane zachowanie. Ale wzrok dalej rozbiegany :D












wtorek, 7 sierpnia 2012

Nowe szele.

Jako, że Precel jest już dorosłym psem ;) postanowiłam wymienić zużyte, cienkie szelki na solidne i porządne. W sklepach zoologicznych niestety wybór jest marny, a mnie zależało na grubych i trwałych szelkach oraz na wytrzymałej podwójnej smyczy. Poratowało mnie Allegro, gdzie wybór był ogromny. Zdecydowałam się na czarne (jasnemu, mopsiemu kawalerowi najładniej w czarnym :)) z szarym wzorem. Jestem baaaardzo zadowolona z zakupu. Jest to zacny komplecik, szelki nie przekręcają się na ruchliwym Preclu jak te wcześniejsze, są regulowane w każdej płaszczyźnie ;), smycz można przepiąć na trzy długości, najdłuższa ma 2 m. Szelki i smycz są odporne na brud i wyglądają na trwałe. Precel od razu jakby ładniej chodzi przy nodze :D Wiedziałam, że to kwestia odpowiedniego sprzętu ;) 










 "Może już wystarczy tych zdjęć?"