Precel nie ma jeszcze 5 miesięcy a już znalazł się na pierwszej stronie!...Poradnika dla opiekuna - Royal Canin :)
czwartek, 15 grudnia 2011
środa, 14 grudnia 2011
Kąpiel.
Kiedy któregoś wieczoru zastanawiałam się kto ubrał wczorajsze skarpetki - zorientowałam się, że to Precel wydziela ten "zapach". A więc nadszedł czas pierwszej kąpieli. Przygotowałam ręczniki i szampon (z polecenia: Dr Seidl - szampon dla szczeniąt z proteinami i alantoiną), i razem z Preclem udaliśmy się do łazienki. Przygotowana na najgorsze, z torbą smakołyków, zostałam pozytywnie zaskoczona. Precel stał ładnie przez całą kąpiel, nie wyrywał się, ani nie marudził. Po kąpieli został porządnie wytarty w trzy ręczniki. Za wzorowe zachowanie - nagroda - bucik ze skóry wołowej :)
Niestety przy kąpieli ciężko było pstryknąć jakąś dobrą fotkę :(
Za to przy obgryzaniu bucika sprawa była prostsza :)
niedziela, 11 grudnia 2011
Rodowodowy.
Kiedyś płacenie za psa wydawało mi się głupotą. Przecież jest tyle szczeniaków "do wzięcia". A płacenie "grubej kasy" za psa rodowodowego wogóle wydawało mi się szaleństwem. Na pewno jest wielu ludzi, którzy również tak myślą. Zresztą dużo osób pukało się w głowę, gdy podawałam cenę Precla. Wystarczy jednak troszkę poczytać o prawdziwych hodowlach, z których wychodzą rodowodowe szczeniaki i o pseudo hodowlach, w których krzyżuje się psy często źle traktowane czy z wadami, a wybór wydaje się prosty. Decyzja o psie jest decyzją na długie lata i mimo, że jestem sknerą ;) w tej kwestii postanowiłam nie oszczędzać. Oczywiście rodowód nie daje gwarancji na zdrowie zwierzaka, ale w znacznym stopniu zmniejsza np. ryzyko chorób genetycznych. W dobrej hodowli piesek jest właściwie socjalizowany od maluszka, co jest bardzo ważne w całym jego późniejszym życiu. No i mamy pewność, że wyrośnie nam piesek takiej rasy, jaką dopasowaliśmy do siebie, a nie jamnik z charakterem owczarka ;) Precel jest w 100% mopsem :) Ma typowe mopsie zachowania i dokładnie taki charakter jakiego oczekiwałam. Kupno pieska z dobrej hodowli jest mądrą i przemyślaną decyzją, a nie jak wielu jeszcze sądzi snobizmem.
Choć momentami wygląda jak buldożek zapewniam, że to mops ;)
czwartek, 8 grudnia 2011
Duża kość wołowa.
Kiedy Precel ostatnio połknął połówkę małej kostki - postanowiłam, że będę mu kupować większe - tak, żeby mógł sobie je wygodnie chwycić i nie odgryzać większych części. Zachłanne to stworzenie - nawet nie pomyśli, że może się zadławić. A więc nabyłam dużą kość wołową. Jakie było zdziwnienie i jednocześnie radość Precla, gdy ją dostał! Początkowo myślałam, że jej nie uniesie w pysku, ale szybko rozwiał moje wątpliwości - już po chwili biegał z nią po domu. Oczywiście kość tej wielkości wystarcza na dłużej - Precel dostaje ją na godzinkę, dwie. Męczy ją już kilka dni i została mu jeszcze spora część.
"O rany, ale wielka kość!"
"A jaka ciężka!"
"Czy ja dam radę ją zjeść?"
"Zjem ją całą - jest taka pyszna."
I kolejny dzień... :)
wtorek, 6 grudnia 2011
niedziela, 4 grudnia 2011
Literatura o psach.
Ponieważ chcę być właścicielką psa - odpowiedzialną, rozsądną i świadomą - staram się poszerzać swoją wiedzę. Niestety przy Preclu mam niewiele czasu na czytanie książek ;) Oprócz "Zaklinacza psów", z którego jestem bardzo zadowolona, skończyłam ostatnio przewodnik "Pies - 10-tygodniowy kurs szkolenia". Już w bibliotece niezbyt zachwycił mnie ten tytuł - i słusznie - nie dowiedziałam się z tej książki nic nowego. Ogólnikowe opisy jak nauczyć psa kilku komend uzupełnione zdjęciami. Książką, którą zaczęłam dziś czytać, jest "Posłuszeństwo na co dzień" - Inki Sjosten. Pierwszy rozdział jest zachęcający - konkretny i zrozumiały. Następną pozycją z jaką chciałabym się zapoznać jest gorąco polecana na wszystkich psich forach książka Johna Fishera "Okiem psa".
piątek, 2 grudnia 2011
Barney.
Kupiłam ostatnio Preclowi nową zabawkę - maskotkę Barneya. Świetnie sprawdza się do aportowania (które Precel uwielbia :)) i do tarmoszenia. Łatwo można chwycić Barneya mopsim pyszczkiem - za ręce, nogi lub wystający nos. Barney świetnie się sprawdza do zabaw na podwórku - jest widoczny wśród liści :) Można go wyprać w pralce jak się zabrudzi podczas podwórkowych zabaw. Ta idealna zabawka kosztowała mnie 3 zł w lumpeksie - udany zakup :)
Po wspólnych harcach dobrze jest razem odpocząć ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)

























