sobota, 21 stycznia 2012

II miejsce w konkursie!

Dziś otrzymałam wspaniałą wiadomość, że Precelowe zdjęcie otrzymało II miejsce w konkursie świątecznym na forum o mopsach, na które serdecznie zapraszam! http://www.mopsy.phorum.pl

środa, 18 stycznia 2012

Szelki.

Precel do tej pory chodził w obroży, ale było mi go strasznie szkoda jak go np. odciągałam od jakiejś "zdobyczy". W obawie o jego oczęta kupiłam szelki. Pierwszy spacer niestety skończył się 3 metry od drzwi, ponieważ Precel nie chciał iść w tym wynalazku. Wystarczyło jednak jedno popołudnie w szelkach z kością, aby się do nich przekonał ;) Teraz ślicznie chodzi w szeleczkach i służą nam dużo lepiej niż obroża - mam nad nim większą kontrolę bez szkody dla niego. No i jak on w nich wygląda :D 





piątek, 13 stycznia 2012

Śnieżyca.

Jak co dzień wybraliśmy się dziś z Precelkiem na spacer do parku. Aby chwilę odetchnąć wstąpiliśmy na kawę do mojej mamy. Jedna kawa, a tu taka zmiana aury. Powrotną drogę brnęliśmy w śniegu ;)













środa, 11 stycznia 2012

Duża paka.

Precel je karmę Royal Canin mini junior, która bardzo mu służy. Ma dużo energii i błyszczącą sierść. Dostaje 3 posiłki dziennie. Chrupki Royal Canin służą nam także jako nagrody. Początkowo kupowałam 2 kg w pakiecie startowym (w moim zoologicznym była promocja, dzięki której otrzymaliśmy Poradnik dla opiekuna z Preclem na okładce :))  http://miszaiprec.blogspot.com/2011/12/poradnik-dla-opiekuna.html
Ponieważ promocja się skończyła, postanowiłam nabyć większą paczkę karmy.  Kurier dziś dostarczył zamówienie - duuużą paczkę karmy. Precel oczywiście zjadłby wszystko od razu, gdyby tylko mógł ;) Ja z kolei mam nadzieję, że taka paka wystarczy na jakiś czas.





sobota, 7 stycznia 2012

Kara.

Mimo, że Precel coraz bardziej się słucha, to jednak wciąż rozrabia. Jest jeszcze małym szczeniakiem, więc jest to zrozumiałe - nie mniej jednak już teraz staram się wyznaczać mu granice złego zachowania. Niestety Precel jest bardzo uparty i jak już upodoba sobie "ofiarę" (w postaci kwiatka, choinki, szafki, ściany itd.) to można go odciągać, stać nad nim i mówić "nie", krzyczeć, wołać itp. niestety efekt jest tylko chwilowy, bo nie zapomina o tym co "fajnego" przed chwilą robił. Staram się wychowywać go pozytywnie - tak jak zalecają teraz wszyscy behawiorzyści, jednak kara musi być. No i tu jest problem, bo wciąż szukam idealnego sposobu karania. 5-cio miesięczny szczeniak (z tego co czytałam ;)) stara się ustalić swoją pozycję i sprawdza na ile może sobie pozwolić. Nie chce, żeby pozwalał sobie na zbyt dużo, lecz póki co na Precla niezbyt działają kary. A próbuję różnych. Czasem sprawdza się zwykłe, nawet ciche "nie" lub "zostaw", czasem mówię nie i daje radę zainteresować go czymś innym lub każe mu coś zrobić np. siąść lub iść na miejsce. Najgorszą karą, którą stosuje jest zamykanie Precla w łazience - jak już dostaje całkowitego szału i np. mnie podgryza i warczy, mówie nie i zamykam go na jakąś minutę w łazience. Czasem się awanturuje, ale chyba powoli łapie o co chodzi, bo wychodzi skruszony i przestaje rozrabiać. Mam więc nadzieję, że przetrwamy ten "młodzieńczy" okres i wychowam go na posłusznego psa. Jedno już wiem napewno - nie działają na niego krzyki i moje nerwy - wręcz odwrotnie - wtedy on denerwuje się jeszcze bardziej i się robi błędne koło. A więc dalej ćwiczę stanowczość, konsekwencję i pewność siebie.

Generalnie ciążko się na niego złościć i zawsze, szczególnie jak na niego nakrzycze (naprawdę staram się tego nie robić) to mam straaaaszne wyrzuty sumienia :(






niedziela, 1 stycznia 2012

Szczęśliwego Nowego Roku!

Niech na co dzień, nie od święta,
gęba będzie uśmiechnięta.
Niech też zdrowie tęgie będzie
i kasiory niech przybędzie.
Niechaj łaski płyną z nieba,
tyle ile będzie trzeba.
Do Siego Roku …!
 


 
Preclowa głowa niestety jest jeszcze za mała na imprezowe czapeczki, także narazie klimat sylwestrowy uzyskaliśmy w Paincie :)


Po sylwestrowych zabawach trzeba troszkę podumać i zastanowić się nad postanowieniami noworocznymi ;)

środa, 28 grudnia 2011

Pielęgnacja zębów.

Mycie zębów mopsa szczoteczką, wydaje się czynnością niemożliwą (choć zapewne są niezwyciężeni, którzy tego dokonali ;)). Dla mnie jednak mycie psich zębów jest lekką przesadą, choć niewykluczone, że jeszcze zmienię w tej kwestii zdanie. Narazie uczę Precla zaglądania mu w uzębienie i powooooli są efekty. Do czyszczenia zębów daje Preclowi (omawiane już ze względu na swoje cudowne właściwości zajmowania psa na długi czas) prasowane kości wołowe. Co drugi dzień daję mu też Dentastixa. Co prawda nie mam pewności czy ten przysmak faktycznie działa, ale Precel Dentastixy uwielbia. Zapach z mordki mojego mopsa pozostawia jednak wiele do życzenia (wspomniane Dentasixy również nie mają najprzyjemniejszego zapachu). Myślę więc, że jak tylko Precel skompletuje swoje nowe uzębienie - zacznę stosować spray do czyszczenia psich zębów. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że psiknięcie sprayem do psiej mordy to dopiero będzie wyczyn! Znalazłam taki preparat, który można także nanieść na zęby palcem. No nic będę się martwić później - narazie oczekuję na Preclowe zęby stałe.