Wychowanie psa to nie lada wyzwanie. Nicpoń z Precla bywa straszny. Nerwy czasem przy nim tracę, a najbardziej złoszczę się na siebie, bo zdaję sobie sprawę, że jego złe zachowania to moje zaniedbania. Precel jest bardzo mądrym psem. Umie już parę "sztuczek" - teraz uczymy się czołgania. Trochę zaniedbałam jednak przydatne w życiu codziennym "umiejętności" i tak jak przychodzą goście Precel szaleje, jak widzi, że ktoś coś je - szaleje, jak wychodzę z domu - wpada w psią histerię a z samochodu, jak tylko otworzą się drzwi, wyskakuje jak z procy. Wstyd mi za swój brak konsekwencji i zaniedbanie tak ważnych rzeczy, na które się przecież edukacyjnie przygotowywałam. Tak więc od teraz biorę się za układanie mojego rozrabiaki i szaleńca - jutro ostro zaczynamy naukę. Cel: usłuchany pies i cierpliwa właścicielka :) Tak więc zmiany czas zacząć, a kolejną z nich jest zmiana karmy, którą zaczęliśmy od wczoraj. Precel jadł karmę Royal Canin junior dla małych psów, która bardzo mu odpowiadała i po 10 msc zostaliśmy przy tej marce i Precel przeszedł na Royal dla dorosłych, który już mu niestety nie bardzo pasuje :/ Je bez apetytu, puszcza straszne bąki i ma miękką kupkę. Tak więc zmieniamy karmę na Purinę Pro Plan dla psów dorosłych ras małych. Narazie mieszam pół na pół z Royalem, ale już jest znacznie lepiej i śpiąc z moim futrzakiem oddycham bez strachu :)
piątek, 20 lipca 2012
poniedziałek, 9 lipca 2012
poniedziałek, 2 lipca 2012
Chłodzenie Precla.
Nastały upały, które niestety pieski z płaską mordką znoszą ciężko. Precel większość dnia przesypia i dużo szybciej się męczy. Zaczyna też charczeć i się przyduszać jak wariuje. Ma niestety przerosłe podniebienie, które najlepiej usunąć. Jest to prosty zabieg polegający na podcięciu przerośniętej części. Ułatwi mu to w pewnym stopniu oddychanie, szczególnie w ciepłe dni. Powoli szykujemy się na zabieg a tymczasem, żeby mu troszkę ulżyć w te upalne dni okładam go zmoczonym ręcznikiem. Najwyraźniej mu się to podoba, bo biega z ręczniczkiem po całym, domu i nie stara się go zrzucić.
piątek, 29 czerwca 2012
Precel w aucie.
Zrobiło się ciepło i wakacyjnie w związku z czym zaczęły się małe i duże wyprawy. Starałam się przyzwyczaić mojego czworonożnego przyjaciela do podróży samochodem od małego. Żeby nie wędrował po aucie zakupiłam specjalne szelki dla psów, które wpina się w pas i zapina o szelki psa. Precel ma wyłożony kocyk na tylnich siedzeniach i zawsze podróżował przypięty na tylnim siedzeniu. Jednak z tego względu, że jest ciekawski, nie omieszkał podczas jazdy obślinić mi całej bocznej szyby ;) Ostatnio wybraliśmy się w cztero godzinną podróż i Precel wybrał sobie inne miejsce w samochodzie, które zresztą sprawdziło się doskonale. Od tamtego czasu podróżuje na dywaniku za lub przed przednim siedzeniem. Dłuższą (więcej niż 10 min) podróż Precel przesypia. Także ahoj przygodo! Z moim psem można podróżować spokojnie :)
czwartek, 28 czerwca 2012
Na parapecie.
Precelkowa mania na dziwaczne miejsca do spania się rozwija. Gdzie byśmy nie byli wynajdzie sobie jakąś interesującą miejscówkę :D Ostatnio wgramolił się niezgrabnie na parapet i uciął sobie na nim drzemkę :) Na szczęście wewnętrzny ;)
czwartek, 21 czerwca 2012
Nowa piła.
Poprzednia piłka Precla miała niestety dość słabe wykonanie i pod koniec była bardziej wielokątem niż kołem. Nabyłam więc Preclowi piłkę z prawdziwego zdarzenia :) niestety krótko była taka śliczniutka jak w sklepie, ale grunt, że jest dużo bardziej wytrzymała niż pianka.
niedziela, 17 czerwca 2012
Pływak.
Byłam bardzo ciekawa czy mój mops potrafi pływać. Jeszcze w oczekiwaniu na Precla oglądałam chyba wszystkie filmiki z mopsami na internecie. Dużo było jak mopsiki pływają, a także jak pływają "w powietrzu" :) I Precel robi tak samo :D Wygląda to przekomicznie. Dużo skakał, mało pływał, ale jest nadzieja, że pływak z niego będzie. Poćwiczył też na sucho, nad wodą przebieranie łapkami :D
Subskrybuj:
Posty (Atom)

