czwartek, 15 listopada 2012

Butcher's.

W związku z "tuczeniem" Precla wprowadziłam do jego diety mokre karmy firmy Butcher's. Jest to dobrej jakości karma o wysokiej zawartości mięsa (ok. 50 %), bez konserwantów, wypełniaczy, a nawet glutenu. Karmy są w puszkach lub w mniejszych pojemnikach dedykowane dla psów ras małych. Mój pies rasy małej wcina aż mu się uszy trzęsą.



niedziela, 11 listopada 2012

Międzynarodowa wystawa psów rasowych w Kielcach.

Udało nam się wziąć udział w wystawie :) Precel prezentował się w klasie pośredniej (15-24 msc) na międzynarodowej wystawie psów rasowych w Kielcach. Udało nam się zająć 3-cią lokatę i zdobyć brązowy medal :) Precel otrzymał ocenę doskonałą. Mieliśmy jednak małe braki - Preclowi nie bardzo podobało się grzebanie mu w zębach, a ja zamiast poprawić jego pozycję to stałam i patrzałam co teraz ;) Była to nasza pierwsza wystawa i bardzo się cieszę, że się na niej znaleźliśmy, nie tylko ze względu na osiągnięcia, ale także, że mogłam zobaczyć jak to wszystko wygląda i nad czym jeszcze musimy popracować. Miałam wielkie wątpliwości czy Precel się będzie potrafił zachować mając wokół tyle psów. On jest bardzo towarzyski i lubi się z każdym przywitać ;) Na szczęście ku mojemu zaskoczeniu był bardzo grzeczny i ładnie chodził na ringówce nie zważając na rywali. Atmosfera była super i już planujemy kolejną wystawę w styczniu. Oprócz ćwiczeń z zębami musimy jeszcze popracować nad tuszą mojego brązowego medalisty, gdyż na tle innych mopsów Precel wyglądał jak chudzinka. Codziennie spala mnóstwo energii na wygłupach, a także na bieganiu z psimi kumplami i ze mną :) Tak więc ku Preclowej radości jego racje żywieniowe idą w górę!!! :D










czwartek, 25 października 2012

Przynieś piłeczkę.

Postanowiłam nauczyć Precla komend "przynieś piłeczkę" i "przynieś misia". Dotychczas zawsze przynosił to co mu rzuciłam na komendę "przynieś". Teraz moim celem jest, aby rozróżnił te dwa przedmioty i przynosił je także gdy będą w spoczynku ;) W tym celu zakupiłam nową piłeczkę takiego rozmiaru, aby mops mógł ją uchwycić w swej wielkiej paszczy ;) Naukę zaczynamy w ten sposób, że rzucam jak zwykle tylko do komendy "przynieś" dołączyłam "piłeczkę". Na razie nie widać postępów, ale i tak jest świetna zabawa :)

"Pani woła - leceeeeeee!"


"Acha - z piłeczką!"


"Cholera! Chyba o czymś zapomniałem..."


"Kumam, kumam - trzeba wziąć piłeczkę."


"Kurde, kurde..."


"Już prawie..."


"Maaaaaaam!!!! Już Ci niosę piłeczkę!"


niedziela, 7 października 2012

Zalety posiadania psa.

Już od ponad roku jestem właścicielką czworonoga. Szybko to zleciało. Dopiero co się zastanawiałam, czy kupno psa to aby na pewno dobry pomysł. Przekonałam się, że tak :) Pomimo niektórych trudności, które są nadal, wzbogaciłam swoje życie o duuuużo szczęścia. Po litrach sików wylanych na panele i dziesiątkach zaschniętych kupek znalezionych w roku pokoju ;) wypracowaliśmy system 3-spacerowy. W moim wypadku nie sprawdził się koszmar spacerowy i wychodzenie z psem z niechęcią: Precel jest śpiochem i nie zrywa się o 5 rano, ba nawet o 9 czasem ma problem wstać ;) Także ranny spacer jest ok, przy okazji są zawsze świeże bułeczki - na szczęście mamy parę piekarnianych okienek w okolicy. Po południowy spacer to zwykle jakaś zabawa lub szkolenie, a gdy jestem w pracy korzystamy z pomocy bliskich, którym bardzo dziękujemy :) Wieczorem w parku spotykamy się z pieskimi kumplami Precla i ich właścicielami. Tak więc spacery to sama przyjemność, no chyba, że leje, ale na szczęście mopsy też nie lubią deszczu. Mój pies nauczył i cały czas uczy mnie cierpliwości, a także radości z drobiazgów. Jego pomarszczona mordka z rana od razu poprawia humor. Oduczył mnie pedantyzmu, bo przecież przy psie ciężko o idealny porządek ;) Dzięki niemu poznałam wiele ciekawych ludzi i jeszcze więcej mam nadzieję poznać. I jak pomyślę, że będę miała na głowie tego boroczka tylko kilkanaście lat, to już robi mi się smutno!